Imię to dopiero początek
Dziecko może pojawić się w historii jako bohater, ale sama obecność imienia nie sprawia jeszcze, że opowieść pasuje do niego. Pięciolatek zainteresowany kosmosem potrzebuje innego języka i innego tempa niż starsze dziecko, które uwielbia zagadki i długie przygody.
Dobra personalizacja ma też granice
Rodzic powinien móc wskazać nie tylko to, co dziecko lubi, ale również czego nie chce w historii. Jeśli jakiś motyw budzi niepokój albo po prostu nie pasuje do rodziny, powinien dać się wykluczyć.
Kontekst zmienia więcej niż dekoracje
Historia o pierwszym dniu w przedszkolu różni się od bajki przed snem nie tylko miejscem akcji. Ma inny cel, inne tempo i inne zakończenie. Dlatego kontekst sytuacji jest jednym z najważniejszych elementów personalizacji.
Najlepszy efekt daje kilka trafnych informacji, nie formularz na dwie strony
Rodzic nie powinien pisać scenariusza za generator. Kilka dobrze dobranych danych — wiek, zainteresowania, ton, sytuacja i ewentualne granice — daje wystarczająco dużo kierunku, a nadal zostawia przestrzeń na opowieść.