Najpierw przewidywalność, dopiero potem przygoda
Dziecku może pomóc prosta kolejność zdarzeń: wejście do gabinetu, przywitanie, fotel, lampka, obejrzenie zębów, pożegnanie. Bajka może ubrać te elementy w historię, ale warto zachować ich rozpoznawalny porządek.
Nie trzeba opisywać każdego narzędzia ani procedury. Jeśli nie wiesz, jak dokładnie będzie wyglądała wizyta, nie wkładaj do historii obietnic, których nie możesz zagwarantować.
Nie obiecuj, że na pewno nic nie zaboli
Taka obietnica brzmi uspokajająco, ale może podważyć zaufanie, jeśli wydarzy się coś nieprzyjemnego. Bezpieczniej powiedzieć w historii, że bohater może zadawać pytania, powiedzieć, że czegoś nie rozumie, i że dorosły jest obok.
Daj dziecku rolę, a nie tylko miejsce na fotelu
Bohater może liczyć zęby razem z dentystą, zauważyć wielką lampę, wybrać kolor kubeczka albo zapamiętać, ile kroków prowadziło od drzwi do fotela. Małe zadanie przenosi uwagę z samego napięcia na coś konkretnego.
- bohater wie, po co idzie do dentysty
- zna mniej więcej kolejność wydarzeń
- może powiedzieć, że się boi lub czegoś nie chce
- na końcu wraca do swojej zwykłej codzienności
Po bajce zostaw miejsce na pytania
Nie każda historia musi kończyć rozmowę. Czasem jej największą wartością jest to, że dziecko zaczyna pytać: „A ja też będę miał taką lampę?”, „A ty wejdziesz ze mną?”. To dobry moment, żeby odpowiedzieć zgodnie z tym, co faktycznie wiecie o planowanej wizycie.