Najpierw kontekst, potem generowanie
W Dreams Lab rodzic zaczyna od informacji, które nadają historii kierunek. Może korzystać z profilu dziecka, wybrać temat, długość i dodatkowe wskazówki. W zależności od trybu dochodzą scenariusze albo kilka profili dzieci.
AI nie zna twojego dziecka „samo z siebie”
Model pracuje na informacjach przekazanych w aplikacji. Jeśli historia ma uwzględniać zainteresowanie dinozaurami albo unikać konkretnego motywu, rodzic musi taki kontekst podać lub zapisać go w profilu. To prosta zasada, ale warto ją rozumieć.
Gotowa historia nadal należy do rodzica
Po wygenerowaniu tekst można najpierw przeczytać samemu. To ważny etap, szczególnie gdy bajka dotyczy emocji, trudnej sytuacji albo czegoś, co ma znaczenie dla rodziny. Dopiero rodzic decyduje, czy chce ją przeczytać lub odtworzyć dziecku.
Lektor jest kolejnym sposobem podania tej samej treści
Jeśli historia pasuje, można ją czytać samodzielnie albo skorzystać z lektora. Audio nie tworzy nowej bajki — odtwarza gotowy tekst. Dzięki temu ta sama opowieść może działać jako wspólne czytanie wieczorem i odsłuch podczas podróży.